Epigenetyczny wpływ mleka kobiecego na kształtowanie zdrowia dziecka

dr n med. Ewa Wietrak, dr n. biol. Marzena Kucia, dr Anna Pasternak-Winiarska

kobieta karmiąca dziecko piersią

Karmisz długo? To świetna polisa na przyszłość Twoją i Twojego dziecka!

O tym, że mleko kobiece jest źródłem łatwego do strawienia białka, tłuszczów o odpowiednim profilu czy węglowodanów, w tym wyjątkowych HMO – czyli oligosacharydów mleka kobiecego we większość z nas. Prócz tego mleko kobiece zawiera witaminy, składniki mineralne ale także inne, aktywne biologicznie substancje, które są niezbędne do prawidłowego rozwoju i funkcjonowania całego organizmu dziecka. Przykładem takich aktywnych biologicznie cząstek w mleku ludzkim są cząsteczki miRNA, które odpowiadają za to, jak odczytywana jest informacja zawarta w naszych genach. Niektóre miRNA obecne w dużych ilościach w mleku ludzkim mają wpływ na rozwój neuronów czyli układu nerwowego, ale także za pewne mechanizmy hormonalne. Obecność w mleku ludzkim bakterii probiotycznych Lactobacillus i Bifidobacterium ma także wpływ na procesy związane z dojrzewaniem i stymulowaniem prawidłowych reakcji układu opornościowego dziecka. Zatem skład mleka ma niebotyczne znaczenie dla kształtowania zarówno zdrowia dziecka w momencie trwania laktacji, ale także w okresie dorosłego życia.

Czy to oszukiwanie przeznaczenie? Chcesz dowiedzieć się dlaczego tak się dzieje?

Składniki przekazywane wraz z mlekiem matki, a nawet jeszcze podczas życia płodowego, prócz funkcji związanych ze wzrostem i rozwojem organizmu, mają także wpływ na odczytywanie genów. Co więcej to właśnie w okresie rozwoju płodowego, ale także w okresie laktacji sposób odczytywania informacji z genomu dziecka jest najbardziej podatny na modyfikacje. Sposób zmian w odczytywaniu kodu genetycznego opiera się o zmiany epigenetyczne, czyli „ponad genami”. Efektem tych zmian jest odmienny fenotyp, czyli cechy organizmu związane z wyglądem. W praktyce oznacza to, że dziedzicząc od przodków konkretny zestaw genów, możemy w pewnym zakresie wpływać na ich odczyt, m. in przez swój sposób żywienia. Zjawiskowym przykładem działania tego mechanizmu był wpływ podawania choliny ciężarnym samicom otyłych myszy. Okazało się, że cholina wpłynęła na wyciszenie pewnych genów, w efekcie czego potomstwo już nie było otyłe.

Genów nie zmienimy, to prawda, ale na ich odczyt możemy mieć wpływ. I to nie bagatelny!

Nakarmić geny. Czyli jak wpłynąć na przyszłe pokolenia?

To, że sposób żywienia ma wpływ na pewne cechy w kolejnych pokoleniach potwierdziły także wyniki badań z udziałem ludzi. Okazuje się, że zmiany epigenetyczne mogą utrzymywać się międzypokoleniowo, dlatego czasami możemy powiedzieć nie tylko jesteśmy tym co jemy, ale tym co jadły nasze mamy i babcie. Jedną z istotniejszych modyfikacji epigenetycznych wpływających bezpośrednio na odczytywanie genów i syntezę m. in. białek jest metylacja. Efektem tego procesu jest „wyciszenie” 5 konkretnego genu, co oznacza, że nie zostaje on odczytany. Aby dany gen mógł być oznaczony i wyciszony musi dojść do przeniesienia znaczników w postaci reszt metylowych (stąd nazwa procesu), bezpośrednio na specyficzne miejsca na odcinku nici DNA. Wykazano, że karmienie piersią ma istotny związek z metylacją genów odpowiedzialnych za metabolizm, funkcjonowanie układu odpornościowego, nerwowego regulację masy ciała czy nowotworzeniem a karmieniem piersią. Co więcej - mleko kobiece ma taką epigenetyczną moc, że może też zmieniać epigenom samej matki – im kobieta dłużej karmi piersią, tym więcej jej organizm wytwarza tych składników, które "blokują" w jej genach m.in. wystąpienie otyłości czy nowotowrzenia. Zatem mleko, a właściwie jego składanki można określać jako przykład nutriepigenetyki - czyli wpływu sposobu odżywiania na to, w jaki sposób będą odczytywane geny dziecka.

Cholina – reżyser filmu o przyszłości?

Wspomniana wcześniej cholina, jako nośnik, czyli donor reszt metylowych jest bardzo ważną substancją, zwłaszcza w żywieniu małych dzieci (nawet w okresie płodowym!). .Uważa się, że najefektywniejszym źródłem choliny jest mleko matki. Ten niezbędny składnik diety ma ogromne znaczenie w rozwoju umysłowym dziecka. Niedobory choliny mogą prowadzić do nieprawidłowego rozwoju malucha, w tym do nadprodukcji wolnych rodników, które są główną przyczyną uszkodzeń struktury DNA. Przyjmowanie odpowiedniej ilości choliny jest jednak bardzo trudne. Zalecane spożycie choliny dla kobiety karmiącej piersią to 550 mg/d. Analizy spożycia pokarmów będących źródłem choliny tj. jaj kurzych, mięsa czy mleka wskazują na zbyt niską ilość choliny spożywaną przez kobiety karmiące piersią. Badanie z udziałem kanadyjskich mam karmiących piersią wykazało, że aż 90% z nich spożywało za mało choliny. Ich średnie dzienne spożycie choliny z dietą wynosiło średnio 346 mg. Warto podkreślić, że zawartość choliny w mleku kobiecym jest w znacznym stopniu uzależniona od jej zawartości w diecie matki. Warto pamiętać, że zalecane spożycie choliny u matki karmiącej piersią to aż 550mg czyli np. 4 jajka na dobę, co jest trudne do realizacji. Badanie, w którym podano duże porcjie choliny kobietom karmiącym piersią, wykazało istotny wzrost ilości tego składnika w mleku.. Niestety, nie mając świadomości na temat korzyści płynących ze spożywania źródeł tego składnika, kobiety eliminują ze swojej diety np. jaja, argumentując obawami pojawienia się alergii u dziecka.

Cholina zawiera aż 3 grupy metylowe czyli, które, wpływają na to jak odczytane zostaną geny – dlatego czasami mówi się o niej, że jest „reżyserem” naszego życia

Co jeszcze może „karmić” nasze geny?

Kolejne bardzo ważne składniki w diecie matki karmiącej to witaminy z grupy B. Jak pokazują badania co trzecia i co druga Polka ma niedobory odpowiednio witamin B6 i B12. Uważa się, że to właśnie te witaminy wspierają strukturę DNA i odpowiadają za mniejsze ryzyko jego uszkodzeń[4]. Na szczęście, jak wykazano w badaniach, spożycie witaminy B6 w ilości 2,5mg podnosi jej stężenie w mleku.

Warto zwrócić uwagę na fakt, że zapotrzebowanie dobowe na witaminy z grupy B zwiększa się nieznacznie u kobiety karmiącej piersią. Witaminy B6 i B12 są zaliczane do składników mleka tzw. I grupy, co oznacza, że w przypadku ich znacznych niedoborów w diecie kobiety karmiącej ich ilość w mleku jest istotnie zmniejszona. Poziom witaminy B6 w mleku kobiecym zwiększa się podczas pierwszych tygodni po porodzie. Zawartość tego składnika w mleku zależy od diety i rezerw w organizmie matki. W przypadku niedoborów suplementacja przynosi relatywnie szybki wzrost stężenia tej witaminy. Naturalna zawartość witaminy B12 w mleku zmniejsza się w 3-4 miesiącu laktacji. Istotnym jest fakt, iż a niemowlę ma ograniczone rezerwy tkankowe tej witaminy. W przypadku witaminy B12, największe korzyści dodatkowej suplementacji mają kobiety stosujące dietę wegańską i wegetariańską, jako, że jej źródłami są przede wszystkim produkty odzwierzęce. Witamina B12 wpływa na aktywność enzymu odpowiadającego za zmniejszanie stężenia homocysteiny, substancji o negatywnym wpływie na zdrowie, a w szczególności na sieć naczyń krwionośnych. Ciężkie przypadki niedoboru witaminy B12 u matki, już po kilku miesiącach wyłącznego karmienia piersią skutkowały negatywnymi skutkami u dzieci. Najczęściej były to zaburzenia wzrastania, problemy w funkcjonowaniu mięśni, zaburzenia rozwoju umysłowego. Niestety, zmiany te nie ulegają remisji aż w 40% do 50% przypadków pomimo zastosowania leczenia. Foliany należą do składników mleka II grupy i oznacza to, że ich suplementacja nie ma wpływu na zawartość w mleku kobiecym, jednak jej niedobór w diecie wyczerpuje rezerwy organizmu matki. W takiej sytuacji suplementacja wpływa korzystnie na wysycenie rezerw tkankowych kobiety karmiącej piersią bez narażania na niedobory tego cennego składnika. Niemniej badanie eksperymentalne wykazało, że podaż folianów oraz witaminy B12 podczas laktacji może korzystnie wpływać na funkcje poznawcze i układ nerwowy u potomstwa narożnego na niedobory tych składników w okresie rozwoju prenatalnego. Średnie stężenie folianów w mleku to ok. 85µg/L. Dodatkowo obserwuje się zmiany dobowe zawartości; z najwyższym stężeniem po południu i wieczorem.

Tak! Długość karmienia piersią ma znaczenie

Czy zatem karmienie genów to sposób na zdrową przyszłość? Dzięki nauce wiemy, że dobrze zbilansowana dieta, bogata w składniki takie jak cholina, witaminy z grupy B czy kwas foliowy stanowi niezaprzeczalną podstawę dla zdrowia dziecka i w konsekwencji dorosłego człowieka.

Karmienie piersią możemy wręcz uznać za rodzaj interwencją żywieniowej o najlepiej udokumentowanych skutkach, mającą ogromny pozytywny wpływ na rozwój niemowlęcia, także w odległej przyszłości. Jest mnóstwo dowodów naukowych na liczne korzyści zdrowotne karmienia piersią dla dziecka, zaczynając od zmniejszenia ryzyka otyłości, cukrzycy typu II, lepszej odporności, a na inteligencji kończąc. Warto zatem zadbać o to, aby dieta podczas karmienia piersią była bogata w te bardzo istotne składniki jak cholina, witaminy B6, B12 i kwas foliowy. To od nich zależy tzw. potencjał nutrigenetyczny mleka kobiecego, czyli to jak będzie wpływać na mechanizmy kształtujące przyszłość dziecka.

dr n med. Ewa Wietrak Dyrektor ds. Badań i Rozwoju NutroPharma Sp. z o.o.

dr n. biol. Marzena Kucia, Dział Badań i Rozwoju, NutroPharma Sp. z o.o.

dr Anna Pasternak-Winiarska, dietetyczka, Dział Badań i Rozwoju, NutroPharma Sp. z o.o.

Karmisz długo? Czy to oszukiwanie przeznaczenie? Nakarmić geny. Cholina – reżyser filmu o przyszłości? Co jeszcze może „karmić” nasze geny? Tak! Długość karmienia piersią ma znaczenie